SUMMARY.
The nature of the relationship between twins is based on early developmental factors, some of which are unique to twins. Containment by maternal function can enable individual emotional development in each of the twin babies so that each will value both their personal identity and the twin relationship. Where this fails, the twins remain in an arrested state of development dependent on splitting and excessive projective and adhesive identification, and unable to experience a sense of separateness. This will be reflected in the transference relationship, the psychotherapist who will be experienced as a twin in its various aspects, a reflection of the patient, rather than as a container. Through intervention in the twinship via a containing interpretation of the transference relationship, the patient may be enabled to find the psychotherapist as a maternal container and to develop a sense of individual self, a personal identity alongside that of an identity as a twin.
The nature of the indelible twinship in each individual twin, and between the twin pair will affect all their relationships. Where twins remain enmeshed in a twinship, dependent for their sense of identity on the other twin, any separation between them may be experienced as existentially damaging, perhaps catastrophic. Work to enable them to disentangle themselves from a stifling twinship can be helpful in establishing a sense of individual identity for each and a more mature twin relationship. This is not always achievable.
SUMMARY.
The nature of the relationship between twins is based on early developmental factors, some of which are unique to twins. Containment by maternal function can enable individual emotional development in each of the twin babies so that each will value both their personal identity and the twin relationship. Where this fails, the twins remain in an arrested state of development dependent on splitting and excessive projective and adhesive identification, and unable to experience a sense of separateness. This will be reflected in the transference relationship, the psychotherapist who will be experienced as a twin in its various aspects, a reflection of the patient, rather than as a container. Through intervention in the twinship via a containing interpretation of the transference relationship, the patient may be enabled to find the psychotherapist as a maternal container and to develop a sense of individual self, a personal identity alongside that of an identity as a twin.
The nature of the indelible twinship in each individual twin, and between the twin pair will affect all their relationships. Where twins remain enmeshed in a twinship, dependent for their sense of identity on the other twin, any separation between them may be experienced as existentially damaging, perhaps catastrophic. Work to enable them to disentangle themselves from a stifling twinship can be helpful in establishing a sense of individual identity for each and a more mature twin relationship. This is not always achievable.
Rozwój bliźniąt i tworzenie poczucia własnego „ja”
Wstęp
W niniejszym artykule przeanalizuję czynniki, które wpływają na rozwój bliźniąt, aby wykazać, że istnieje fundamentalna różnica pomiędzy doświadczeniami, które kształtują rozwój bliźniąt i tymi, które wpływają na rozwój dzieci urodzonych z ciąży pojedynczej. Błędem jest traktowanie bliźniąt jako dwóch jednostek, którym po prostu zdarzyło się rozwijać w tym samym czasie. Podczas gdy natura procesów rozwojowych jest taka sama jak w przypadku dzieci urodzonych pojedynczo, to fakt obecności drugiego bliźniaka wywiera głęboki wpływ na rozwój każdego z nich.
Różne istotne czynniki we wczesnych etapach życia mają swój wpływ na indywidualny rozwój każdego z bliźniąt oraz na charakter relacji między nimi. Niektóre z tych czynników występują wyłącznie u bliźniąt. Wystarczające pomieszczanie zapewnione przez funkcję macierzyńską pozwala każdemu z bliźniąt rozwinąć poczucie własnej unikalnej tożsamości, aby każde z nich ceniło zarówno indywidualną tożsamość, jak i relację bliźniaczą. Tak więc, jeśli rodzice będą w stanie ustanowić indywidualną relację z każdym z dzieci, to będą one mogły rozwinąć poczucie własnej wartości i tożsamości, jednocześnie doceniając relację między sobą nawzajem.
Jeśli to się nie powiedzie, u bliźniąt może dojść do zatrzymania rozwoju, do stanu, który opiera się na rozszczepieniu i nadmiernej identyfikacji projekcyjnej, introjekcyjnej i przywierającej, przez co staną się one niezdolne do rozwinięcia poczucia osobistej odrębności. Będzie to miało odzwierciedlenie we wszystkich ich relacjach, łącznie z relacją przeniesieniową z psychoterapeutą, który będzie doświadczany w różnych aspektach jako bliźniak pacjenta: bardziej jako jego odbicie lustrzane niż jako pomieszczająca obecność, która może pomóc pacjentowi przekształcić to, co dzieje się w jego wnętrzu oraz to, co dzieje się między pacjentem a psychoterapeutą.
W doświadczeniach pomiędzy niemowlęciem a jego matką (a także z ojcem, dalszą rodziną i społeczeństwem) interwencja w relację bliźniaczą ma kluczowe znaczenie dla zdrowego rozwoju. Podobnie w gabinecie, interwencja w procesy bliźniacze między pacjentem a psychoterapeutą, przy zastosowaniu interpretacji przeniesieniowych, może umożliwić pacjentowi odkrywanie psychoterapeuty jako pomieszczającego obiektu macierzyńskiego zamiast widzieć w nim własnego bliźniaka i może pomóc mu rozwijać poczucie własnego „ja”, osobistej tożsamości równolegle do rozwoju tożsamości bliźniaczej.
Uwewnętrznione poczucie bliźniactwa jest nieusuwalne u każdego z bliźniąt i w ich parze, a jego natura jest zróżnicowana. Będzie ono wpływać na zdolność negocjowania wszystkich innych relacji. Gdy bliźnięta pozostają uwikłane w relację bliźniaczą, gdzie każde z bliźniąt uzależnia swoje poczucie tożsamości od drugiego, wtedy jakakolwiek separacja między nimi może być postrzegana jako egzystencjalnie szkodliwa, wręcz katastrofalna. Praca nad umożliwieniem im wyplątania się z duszącej relacji bliźniaczej może być pomocna zarówno dla ustanowienia poczucia indywidualnej tożsamości u każdego z bliźniąt, jak i dla bardziej dojrzałej relacji między nimi. Warto zaznaczyć, że nie zawsze jest to osiągalne, ponieważ będzie to zależało od gotowości każdego z bliźniąt do znoszenia i angażowania się w trudy psychologicznej pracy, potrzebnej, gdy będą mierzyć się z uczuciami samotności i odrębności.
Samotność: fantazyjny bliźniak okresu niemowlęctwa i tęsknota za bliźniakiem
Melanie Klein (1963) pisała o poczuciu osamotnienia, które rodzi się z tęsknoty za zrozumieniem, tęsknoty za byciem poznanym. Tęsknotę tę nazywała „podstawową samotnością”. Ta tęsknota za byciem zrozumianym prowadzi do stworzenia przez niemowlę fantazji o bliźniaku, który mógłby zintegrować odszczepione projekcje i umożliwić odnalezienie doskonałej harmonii w wyidealizowanym obiekcie wewnętrznym. Ten wewnętrzny obiekt to fantazyjny bliźniak.
Skąd pochodzi ten fantazyjny bliźniak? We wczesnym niemowlęctwie dostrojona matka nieświadomie rozumie niewerbalne komunikaty swojego dziecka. Niemowlę czuje się trzymane w jej spojrzeniu, jakby matka była jego przedłużeniem lub bliźniaczką. Poczucie jedności z matką sprawia, że niemowlę czuje, że jest znane, ale uczucie to nie jest ciągłe i zależy od wielu czynników w otoczeniu niemowlęcia. W związku z jego fluktuacjami pojawia się uczucie tęsknoty za byciem poznanym, by znów uchwycić kontakt z perfekcyjną bratnią duszą, która znów będzie rozumieć i bezwarunkowo kochać niemowlę. To utęsknione bliźniacze self jest obiektem narcystycznym, stworzonym przez dziecko na własne podobieństwo.
Na bazie tej podstawowej samotności szukamy doskonałego zrozumienia ze strony ludzi w naszym życiu, w nadziei, że złagodzi ono uczucia izolacji i samotności.
Dla bliźniąt fantazyjny bliźniak z okresu wczesnego dzieciństwa ma szczególne znaczenie. Każde z bliźniąt rozwinie swoje własne poczucie tęsknoty za bliźniakiem i stworzy własną fantazję bliźniaka, by pomieścić tę tęsknotę. Ale istnieje jednocześnie rzeczywisty, obecny bliźniak, a taka sytuacja może doprowadzić do pomieszania, którego przyczyną jest projektowanie fantazji o bliźniaku na rzeczywistego bliźniaka (tak samo jak utworzenie obrazu rozumiejącej matki jako fantazyjnego bliźniaka). Powstaje wtedy fuzja wyobrażonego wewnętrznego bliźniaka i tego rzeczywistego, tak jakby rzeczywisty bliźniak stał się ucieleśnieniem bliźniaka wyobrażonego (omówię to szerzej w dalszej części wykładu).
To bardzo komplikuje proces różnicowania self od matki i od drugiego bliźniaka, szczególnie w zakresie identyfikacji atrybutów – co należy do kogo. Dlatego, choć bliźnięta mają możliwość rozwoju, aby stać się dojrzałymi dorosłymi z poczuciem indywidualności i zdolności do dojrzałego wchodzenia w związki, jest to zadaniem bardziej skomplikowanym niż w przypadku dzieci z ciąż pojedynczych.
Wprawdzie idea fantazyjnego bliźniaka wydaje się zapewniać idealne dostrojenie, bez dysonansów ani osądzania, to rzeczywistość relacji między bliźniętami jest oczywiście zupełnie inna. Inność każdego z bliźniąt to zarówno siatka bezpieczeństwa wobec pochłonięcia przez innego, z utratą jasnego poczucia self, jak i zagrożenie i frustracja wobec tęsknoty za byciem całkowicie poznanym i wiarą, że drugi bliźniak zapewni idealne dostrojenie. Idea, że bliźnięta doskonale rozumieją siebie nawzajem to iluzja. Niezależnie od tego, jak bardzo bliźnięta w relacji są ze sobą splątane, to każde z nich jest odrębną jednostką z własnym poczuciem tożsamości.
Bliźnięta mają ze sobą silniejszą więź niż inne typy rodzeństwa, co wyjaśnię dalej. Chociaż nie rozumieją się doskonale, to cienkoskórna relacja między nimi sprawia, że zarówno bliźnięta, jak i osoby w ich otoczeniu wierzą, że istnieje między nimi perfekcyjne porozumienie, które łagodzi podstawową samotność u każdego z nich. Z drugiej strony, gruba emocjonalna skóra okalająca parę bliźniąt izoluje je od wszelkich intruzji, ale tworzy tym samym barierę wobec zewnętrznych źródeł dojrzałego pomieszczania i rozumienia.
Poszukiwanie doskonałego porozumienia tworzy skomplikowaną sytuację i może powodować dużo lęków. Z jednej strony tęsknimy za byciem poznanym i zrozumianym, z drugiej strony – trudno nam wyrazić, kim jesteśmy. Z trudem próbujemy wyrazić słowami to, co może jedynie pozostać nieświadome. Znajdujemy reprezentacje, odzwierciedlenia tego, co wrze w głębszych warstwach naszego „ja”, ale zawsze jest to jedynie przybliżenie. Mamy nadzieję, że druga osoba zrozumie nas tak, jak czujemy, że byliśmy znani wcześniej. Istnieje także komunikacja nieświadoma, która jest centralną częścią każdego dyskursu: to, co komunikujemy na swój temat i na temat naszego wewnętrznego stanu poprzez język ciała, wyraz twarzy oraz inne „wskazówki” dotyczące naszej nieświadomej aktywności, które bezwiednie wyrażamy. Ale ten trud wyrażenia siebie staje się jeszcze bardziej skomplikowany, ponieważ towarzyszy mu lęk przed byciem poznanym, lęk przed intruzją w obszar prywatności „ja”. Tworzy to dynamikę przyciągania i odpychania, centralną dla relacji zarówno bliskich, jak i bardziej zdystansowanych.
Każdy człowiek ma uprzejme, zsocjalizowane „ja” publiczne, ma także „ja” osobiste, prywatne, które ujawnia się jedynie w bliskości oraz „ja” nieznane, które w pewnych sytuacjach może przenikać te bardziej zewnętrzne obszary self. Jesteśmy w ciągłym stanie zmienności, gdy angażujemy się w relacje z innymi. Prawdziwą bliskość można osiągnąć wtedy, gdy osoba rozwinęła się na tyle, aby była w stanie postrzegać innego jako odrębną jednostkę, zdolną do nawiązywania relacji. Jednak jeśli sposób wchodzenia w relacje jest bardziej narcystyczny, gdy postrzegamy innego jako siebie albo część siebie, wtedy to, co powstaje, to iluzja bliskości, narcystyczna fuzja, która wiąże parę w relacji w obrębie dynamiki projekcyjno-introjekcyjnej, zamiast w relacji dwóch odrębnych osób. Jest to obszar szczególnie niebezpieczny dla bliźniąt.
Psychoanalityk Josh Cohen przedstawił ostatnio bardzo interesujący artykuł na temat „kompromisu” – czyli, mówiąc najprościej, zdolności, by mieć ideę, punkt widzenia, czy nawet uprzedzenia, a jednocześnie być w stanie tolerować to, że inna osoba ma inny punkt widzenia, który jest równie ważny w jej myśleniu. Powiązał to z ramami spotkania, czyli w psychoanalizie byłyby to ramy analityczne, znaczenie przywiązywane do przestrzegania terminów sesji, płatności, zasada powstrzymywania się od dotyku itp. W tych ramach idee i doświadczenia mogą się pojawiać i być badane w sposób nieoceniający i można badać je wzajemnie. Tam, gdzie ramy te nie istnieją lub są one naruszone, nie może być bezpiecznej przestrzeni do tworzenia myślenia, marzeń lub rozwijania narracji, która jest prawdziwa dla zaangażowanych w nią osób. Zamiast tego dojdzie do zderzenia idei, w którym nigdy nie będzie rozwiązania. Dzieje się tak, gdy relacja opiera się na narcystycznych potrzebach i więziach, włączając w to splątane relacje bliźniacze, z którymi czasami spotykałam się w mojej pracy. W tych relacjach każdy bliźniak doświadczany jako aspekt self, a nie jako odrębna jednostka.
Rozwój bliźniąt
Główne źródła rozwoju, które odróżniają rozwój bliźniąt od rozwoju dzieci z ciąż pojedynczych obejmują zarówno dynamikę wewnętrzną, jak i zewnętrzną.
Dynamika wewnętrzna:
- wczesne doznania zmysłowe,
- dynamika bliźniacza – identyfikacja projekcyjna, introjekcyjna i przywierająca między bliźniętami.
Dynamika zewnętrzna:
- dodatkowo komplikujące się relacje pomiędzy matką, ojcem oraz drugim bliźniakiem,
- presja i projekcje wobec bliźniąt ze strony rodziny i grupy rówieśniczej,
- presja i projekcje wobec bliźniąt ze strony społeczeństwa:
- idealizacja
- deprecjacja
relacji bliźniaczej
Wszystkie powyższe czynniki wpływają na tożsamość każdego z bliźniąt.
Bliźnięta i ramy rozwojowe
Tradycyjnie mamy tendencję do postrzegania rozwoju poczucia self poprzez szereg ram rozwojowych:
- pomieszczająca diada z matką,
- strukturalna, organizująca triada z matką i ojcem,
- rodzeństwo w relacji poziomej, rówieśniczej oraz grupa rodzinna,
- grupa społeczna, zapewniająca szerszy krąg społeczny i etyczny.
Dla bliźniąt ten proces rozwojowy jest od początku zakłócony – przychodzą na świat jako diada aby utworzyć grupę trzech/czterech (lub więcej).
Być może jednak idea sekwencji rozwojowych nie jest realistyczna. Myślę, że bardziej pomocnym byłoby rozważenie, że przez cały czas na nasz rozwój mają wpływ doświadczenia z wielu źródeł, z czego każde źródło ma określone cechy charakterystyczne i określone wartości. Różne wpływy rozwojowe przyczyniają się do doświadczeń self, które najbardziej je kształtują i będą ewoluować wokół zarówno wrodzonych tendencji rozwojowych, jak i wieloaspektowej natury zewnętrznych wpływów rozwojowych. Każde źródło wpływu ma własną wartość, dynamikę, funkcję i napięcie.
Co ważne, do tej mocnej mieszanki dodałabym jeszcze najwcześniejsze doświadczenia somatyczne, które tworzą podwaliny dla głębokich, niezatartych, zmysłowych, protomentalnych, niewerbalnych wspomnień, blisko związanych z poczuciem własnego „ja” i niemożliwych do wyrażenia poprzez zwykłe, świadome środki komunikacji. Jak zauważył Zygmunt Freud: (1926): „Życie wewnątrzmaciczne i pierwsze chwile okresu dzieciństwa stanowią w znacznie większej mierze continuum, niż mogłoby się nam wydawać, biorąc pod uwagę spektakularną cezurę aktu narodzin”.[1]
Poruszając się po różnych modalnościach rozwojowych, tworzymy poczucie „ja” i inności. Znajdujemy podobieństwa i różnice, które pomagają nam ustalić, kim jesteśmy w zmieniających się kontekstach. Rosine Perelberg zauważyła (On Narcissism, 2005), że „…spotkanie z innym jest warunkiem koniecznym dla kształtowania self”.
Przyjrzę się teraz bardziej szczegółowo niektórym czynnikom wpływającym w istotny sposób na rozwój bliźniąt.
Geny, środowisko i epigenetyka
Same geny nie decydują, kim się staniemy, a wiele badań nad bliźniętami nadużyło lub zignorowało ten fakt. Bliźnięta nigdy nie są identyczne, chociaż niektóre bliźnięta mogą mieć bardzo podobną konstytucję genetyczną. Co więcej, środowisko nigdy nie jest takie samo dla dwóch osób, łącznie z bliźniętami. Środowisko nie jest stabilną, mierzalną strukturą. Każda osoba, czy to bliźniak z pary monozygotycznej (jednojajowej) czy dizygotycznej (dwujajowej), czy brat, czy siostra, matka, ojciec, czy mieszkająca z rodziną babcia – ma swoje własne, wyjątkowe, bardzo osobiste środowisko w rodzinie. Każda relacja między poszczególnymi członkami rodziny jest osobista, dynamiczna i chociaż niektóre elementy środowiska są wspólne, ich znaczenie dla każdego będzie się różnić.
Chociaż każdy z nas rodzi się z określonym zestawem genów, to wiele czynników środowiskowych w naszym życiu będzie miało głęboki wpływ na ich ekspresję i na nasz indywidualny rozwój, a proces ten trwa przez całe życie. Geny dostarczają możliwości rozwojowych, a to, jaka ścieżka zostanie obrana, będzie zależało od wzajemnego oddziaływania czynników genetycznych i środowiskowych (epigentyka). Bliźnięta monozygotyczne (jednojajowe, MZ) rozwijają się z pojedynczej komórki jajowej, która rozdziela się krótko po zapłodnieniu. Każda para bliźniąt MZ będzie miała zatem bardzo zbliżoną strukturę genetyczną. Bliźnięta DZ (dizygotyczne, dwujajowe) rozwijają się z dwóch komórek jajowych, które zostały zapłodnione w tym samym czasie, a ich materiał genetyczny będzie się bardziej różnił. Każde niemowlę będzie rozwijało się zależnie od tego, które geny zaktywizują się w odpowiedzi na wiele czynników środowiskowych. W wyniku wzajemnego oddziaływania czynników genetycznych i środowiskowych każda para bliźniąt to dwie wyjątkowe indywidualności, każda z określoną osobowością i doświadczeniem życiowym.
Piontelli użyła ultrasonografu i szeregu innych narzędzi pomiarowych do oceny zachowania i rozwoju bliźniąt, w środowisku wewnątrzmacicznym oraz po urodzeniu. Kwestionuje ona wartość wykorzystania badań bliźniąt do ”rozwiązania kontrowersji” dotyczących dychotomii „natura czy wychowanie”, gdzie bliźnięta stały się środkiem, za pomocą którego można badać złożone zachowania i zjawiska psychologiczne, a które w rzeczywistości wymagają znacznie bardziej skomplikowanej metody naukowej. Zgodnie z tym protestem podkreśla, że żaden pojedynczy gen nie wyjaśnia zachowania, jak w przypadku wcześniejszego poglądu, że jeden gen odpowiada za jedną cechę; że ekspresja chromosomalna nie jest „stała”, ale jest podatna na wpływ środowiska; oraz że badania bliźniąt mogą być stosowane tylko w przypadku chorób, za które odpowiada jeden gen. Rzeczywiście, obecna teoria genetyczna kładzie nacisk na plastyczność, a nie determinizm, a Piontelli przedstawia swoje obserwacje i dane tak, aby podkreślić wyjątkowość każdego bliźniaka”[2] (Sherkow S, 2004).
Bliźnięta łączy jednak głęboka i szczególna więź.
Zrozumienie procesów bliźniaczych i wczesnych doświadczeń bliźniąt ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia ich szczególnego rozwoju i tego, jaki będzie to miało wpływ na wszystkie ich relacje, łącznie z relacją przeniesieniową z psychoterapeutą.
Natura relacji bliźniaczej
Relacje bliźniacze mogą być partnerskie albo narcystyczne, mogą też być mieszanką obu powyższych. Będzie to zależało od stopnia indywidualnego rozwoju każdego z bliźniąt oraz od stopnia narcystycznego splątania w bliźniaczej parze oraz wewnątrz każdego z bliźniąt. Doświadczenie bliźniactwa będzie się także różnić u każdego z bliźniąt z pary. W bardziej partnerskim rodzeństwie bliźnięta będą postrzegać siebie nawzajem jako odrębne osoby i będą w stanie tworzyć relację ze sobą w bardziej dojrzały sposób. W bardziej narcystycznej relacji każde z bliźniąt będzie postrzegać drugiego jako część siebie i będzie go doświadczać jako niezbędnego do zapewnienia poczucia integralności (spójności) self.
Dynamika bliźniacza
Jak najczęściej brzmi pierwsze pytanie, które zadaje obserwator, gdy spotyka dwie osoby, szczególnie niemowlęta, w tym samym wieku?
Czy są identyczne?
U podstaw tego pytania i naszej fascynacji bliźniętami leży zarówno nasza wyidealizowana fantazja bliźniaka z okresu niemowlęctwa, którą omówiłam wyżej, jak i kwestia osobistej tożsamości – naszej własnej tożsamości. Jeśli dwoje dzieci rodzi się mniej więcej w tym samym czasie, tej samej matce i temu samemu ojcu, w tym samym domu i rodzinie, to jakie ścieżki są dla nich otwarte?
Jakie ścieżki są otwarte dla nas?
Co by było gdybym dokonał/a innego wyboru, gdy…? Co by się stało? Kim był(a)bym teraz?
Żywimy przekonanie, że bliźnięta pozwalają nam inaczej spojrzeć na tę kwestię.
Procesy wewnątrzpsychiczne, z którymi muszą mierzyć się bliźnięta w toku swojego rozwoju, nie są unikalne tylko dla nich, ale stają się trudniejsze przez fakt, że od samego początku towarzyszy im drugie dziecko. Jak wspomniałam powyżej, w przypadku bliźniąt jest tak, jakby ucieleśniły się wewnętrzne procesy rozszczepienia: jest inna osoba, w tym samym wieku, która może funkcjonować jako pojemnik na projekcje dziecka. I ta druga osoba nie jest dojrzałym pomieszczającym, ze zdolnością do poradzenia sobie z projekcjami w pomocny sposób, tak jak dobry rodzic.
Tak więc każdy bliźniak stworzy psychicznego bliźniaka, w oparciu o dwie grupy procesów:
- wczesne bliźniacze doświadczenia z piersią, fantazyjny bliźniak
- procesy rozszczepienia i projekcji na drugiego bliźniaka (bliźniactwo między bliźniętami)
Korzystając z identyfikacji projekcyjnej i introjekcyjnej, drugi bliźniak może być postrzegany jako ucieleśnienie fantazyjnego bliźniaka i może być traktowany jako przedłużenie self. Będzie to mieć swoje skutki zarówno w aspekcie narcystycznym, jak i związanym z obiektem, każdej relacji bliźniaczej, a przewaga jednego lub drugiego określi zdrowie każdego z bliźniąt.
Kolejnym wymiarem doświadczeń rozwojowych charakterystycznych dla bliźniąt jest ten najwcześniejszy – prenatalny.
W ostatnim trymestrze ciąży i zaraz po narodzinach bliźnięta doświadczają bodźców somatycznych generowanych przez drugiego bliźniaka – popychania, głaskania, kopania oraz, ogólnie, ruchów i dźwięków. Podczas gdy bliźnięta są w stanie snu, w macicy, do czasu porodu, doświadczenia te będą tworzyć ślady pamięciowe, które zostaną zapisane na poziomie protomentalnym, prewerbalnym i trzewnym. Poza środowiskiem wewnątrzmacicznym bliźnięta mają również wspólne doświadczenia dorastania razem, co zakłóca typowe relacje diadyczne/triadyczne. Zawsze jest dwoje dzieci. Matka zawsze będzie myślała o dwojgu dzieci, nawet jeśli jedno jest nieobecne. Zawsze będą musiały dzielić się matką i ojcem, zawsze będą myślały o drugim bliźniaku.
Przez to wszystko bliźnięta muszą negocjować osobistą i prywatną przestrzeń dla każdego z nich w ramach relacji bliźniaczej. Procesy bliźniacze między wszystkimi bliźniętami intensyfikują relację między nimi i tworzą pomiędzy nimi wyraźne napięcie, a każdy bliźniak, gdy podąża w kierunku indywiduacji/rozwoju poczucia odrębności, może cofać się także ku splątaniu w bliźniactwie, które może stać się trudne do zniesienia a momentami nawet toksyczne/pasożytnicze (Athanassiou, C., 1986).
Natura identyfikacji projekcyjnych i introjekcyjnych pomiędzy bliźniętami pozostaje pod wpływem obecnego statusu relacji bliźniaczej.
– we wczesnych fazach, gdzie prawdopodobnie dominują narcystyczne relacje z obiektem, identyfikacje będą pozostawać pod wpływem nieświadomych protomentalnych doświadczeń i procesów. Zarówno projekcje, jak i introjekcje będą zatem prawdopodobnie narcystyczne – raczej inwazyjne niż komunikacyjne. W związku z tym ich celem będzie albo pozbycie się niechcianych aspektów self lub doświadczeń i umieszczenie ich w drugim bliźniaku, albo przejęcie pożądanych cech drugiego bliźniaka. Każdy z nich będzie się starał regulować wewnętrzne i relacyjne napięcia, aby utrzymać równowagę.
– w przypadku bardziej dojrzałej relacji między bliźniętami, każde z nich będzie mogło budować z bratem/siostrą relację w bardziej dojrzały sposób, a procesy projekcyjne i introjekcyjne będą bardziej związane z komunikacją między nimi.
W ten sposób widzimy, jak wraz z dojrzewaniem wartości nabiera odkrywanie, w przeciwieństwie do bardziej niedojrzałej relacji, gdzie wartością jest kontrola.
Wskutek procesów bliźniaczych relacja bliźniacza jest bliższa i bardziej uwikłana niż inne relacje między rodzeństwem. Rozszczepienie i projekcja pomiędzy bliźniętami tworzą prymitywną, splątaną matrycę. Tworzy to relację, w której elementy narcystyczne mogą się namnażać. Wpływy te emanują z wnętrza samych bliźniąt, z tego, co między nimi, a także dla każdego z nich – z percepcji siebie; a także od wszystkich wokół nich. Procesy te tworzą nieusuwalny rdzeń w centrum relacji bliźniaczej, który będzie wpływał na wszystkie relacje, w które bliźniak będzie zaangażowany.
Wychodzenie z narcystycznego bliźniactwa
Bliźniactwo jest w swej istocie procesem narcystycznym, w który każdy z nas może angażować się w różnym stopniu, lecz dla bliźniąt jest ono dużo bardziej złożone, jak opisałam to powyżej.
Ważne jest, aby rozpoznać i rozróżnić dwa aspekty relacji bliźniaczej. Istnieją „szczególne” aspekty relacji bliźniaczej, takie jak zdrowa, niespotykana nigdzie indziej bliskość i przyjaźń, która może rozwinąć się między nimi. Ale są też bardziej narcystyczne elementy bliźniactwa wywodzące się z procesów rozszczepienia, które mogą skutkować utrwaleniem psychicznego bliźniactwa i idealizacją relacji bliźniaczej kosztem indywidualnego rozwoju.
Gdy idealizowany fantazyjny bliźniak jest rozpoznany jako to, czym jest i zostaje porzucony, jak dzieje się to w zwykłym rozwoju niemowlęcia, dziecko może przeżyć żałobę po jego utracie i rozwijać się w kierunku partnerskiego typu relacji ze swoim rzeczywistym bliźniakiem, w której może osiągnąć odrębność i indywidualność i będą one cenione. Proces żałoby po utracie wczesnodziecięcej fantazji o bliźniaku będzie obejmował utratę aspektów wewnętrznego psychicznego bliźniaka, opartych na wyprojektowanym fantazyjnym bliźniaku i na procesach bliźniaczych pomiędzy bliźniętami. Będzie to doświadczenie znaczącej utraty i momentami może być odczuwane jak zagrożenie życia. Gdy proces żałoby za utraconym wewnętrznym bliźniakiem nie powiedzie się, może to doprowadzić do uwikłania w bliźniactwie, gdzie oboje czują się zależni od drugiego bliźniaka nie tylko pod względem tożsamości, ale nawet przetrwania self. W tego rodzaju uwikłaniu w relacji bliźniaczej bliźnięta czują się uwięzione, dusząc się w śmiertelnym uścisku.
Żałoba po utraconym fantazyjnym bliźniaku wiąże się ze znoszeniem bólu utraty, aby wykonać poważną psychiczną pracę („pracę marzenia sennego”). Wtedy utrata może być symbolizowana. Pozwoli to dziecku przełożyć surowe wrażenia zmysłowe na język nieświadomych elementów doświadczenia, które można łączyć i rozumieć. W ten sposób każde dziecko będzie stopniowo tworzyć osobistą narrację swojego doświadczenia, będzie mogło wyśnić siebie do istnienia jako odrębna jednostka w relacji bliźniaczej.
Z kolei unikanie bólu utraty prowadzi do psychotycznego stanu umysłu, gdzie rzeczywistość nie jest uznawana. Jeśli fantazyjny bliźniak nie zostanie porzucony i opłakany, wewnętrzne obiekty bliźniacze pozostaną w stanie fuzji, o której Ogden pisał: „Ta koncepcja intensywnie wiążącej połączonej siły miłości i nienawiści jest integralną częścią psychoanalitycznego rozumienia zdumiewającej trwałości patologicznych wewnętrznych relacji z obiektem” (Ogden, 2005, s. 43-44).[3] To sprawia, że jednostka jest niezdolna do korzystania ze swoich zdolności symbolizowania i myślenia, niezdolna do „śnienia” siebie, by istnieć jako osoba. Jeśli tak się stanie, bliźnięta pozostaną uwięzione w narcystycznej bliźniaczej bańce, w której przeważa stan „inny to ja”.
Poziom narcystycznego uwikłania u każdego z bliźniąt w parze może być różny i może zmieniać się w czasie, ale jeśli dominuje, drugi bliźniak ma swój udział w psychicznej regulacji pierwszego bliźniaka. Uwikłaniu będzie towarzyszyło poczucie redukcji lęku i większego zorganizowania umysłu, co przeciwdziała fragmentacji i zapewnia uczucie witalności. Z kolei idea odrębności wywołuje strach przed utratą self, a nawet przerażenie przed psychiczną anihilacją. Tylko dzięki stopniowej pracy nad doświadczaniem własnej indywidualności i odrębnego istnienia niektórym bliźniętom udaje się wyrwać z toksycznego narcystycznego uwikłania, które wiązało je w splątanym bliźniactwie.
Narcystyczne uwikłanie, w którym uwięzione są niektóre bliźnięta, jest formą psychicznego azylu (Steiner, 1993). Zapewnia pozorne schronienie przed wrogim, inwazyjnym światem, ale więzi bliźnięta w niedojrzałym stanie umysłu. Wyjście z psychicznego azylu jest bolesnym procesem. Istotne jest, aby bliźnięta miały przestrzeń aby być indywidualnościami w ramach relacji bliźniaczej oraz aby żadne z nich ani nie zatracało się w bliźniactwie, ani nie zaprzeczało jego znaczeniu.
Kiedy bliźniak traci swojego brata/siostrę, czy z powodu odległości, czy rozwoju, czy śmierci, doświadczenie utraty może pozostawić dewastujące poczucie osamotnienia, które sięga trzewi, jest trwałe i może być ekstremalne. To nie sama utrata drugiego bliźniaka jest czynnikiem wywołującym to potężne poczucie dewastacji. Jest to bardziej doświadczenie utraty części siebie. Strata ta obejmuje złożoną fantazję o bliźniaku z okresu niemowlęctwa, wyprojektowane aspekty self, które były umieszczone w drugim bliźniaku, ucieleśnienie fantazji bliźniaka, bliskie narcystyczne połączenia z drugim bliźniakiem i utratę wieloletniego towarzysza. Doświadczenie tak dewastującego poczucia utraty może ulec odizolowaniu jak w kapsule, przez co utrwali się, nie będzie można do niego dotrzeć i pozostawi drugiego bliźniaka w stanie nieistnienia do końca życia. Słyszymy o pogrążonych w żałobie bliźniętach, które czują, że muszą żyć za utraconego brata/siostrę.
Narcystyczne aspekty relacji bliźniaczej, w tym głęboka więź uczuciowa między nimi i idealizacja procesów bliźniaczych, będą także rzutować na procesy różnicowania horyzontalnego, które są konieczne do ustanowienia unikalnej osobistej tożsamości oraz odnalezienia swojego miejsca w świecie relacji z rodzeństwem, rówieśnikami i społeczeństwem (Mitchell, J., 2003).
Nasza fascynacja bliźniętami i idealizacja relacji bliźniaczej ma głęboki wpływ na sposób, w jaki bliźnięta są traktowane we wszystkich rejonach świata. Idealizacja relacji bliźniaczej istnieje w każdym z bliźniąt i między bliźniętami, a także w percepcji ich rodziców, pozostałych braci i sióstr oraz osób postronnych. Gdy bliźniętom nie uda się ustanowić mocnego indywidualnego poczucia własnej tożsamości, w konsekwencji może dojść do uwikłania, które wpłynie na wszystkie ich relacje, zarówno w wymiarze wertykalnym (rodzicielskim), jak i lateralnym (rodzeństwo, rówieśnicy, małżonkowie itp.).
Krótko o dublerach, sobowtórach i społeczeństwie
Niedawno oglądałam występ tancerzy i śpiewaków flamenco. Było to oczywiście przedstawienie pełne dramatyzmu, jak na flamenco przystało, a taniec i śpiew były bardzo mocne. Dwóch śpiewaków było bez wątpienia bliźniętami, a gdy wychodząc słyszałam rozmowy osób wokół, uderzyło mnie, że skupiano się na fakcie, że na scenie byli bliźniacy, że byli do siebie tak podobni i mieli tę samą charakterystyczną fryzurę, a nie na tańcu i muzyce. Pomyślałam, że jest to wyraźna oznaka naszej fascynacji bliźniakami i tego, jak głębokie może być doświadczenie zobaczenia sobowtóra.
Reakcje społeczeństwa na bliźnięta bazują na naszych indywidualnych tęsknotach i lękach, projektowanych na parę bliźniąt. Bliźnięta, jako sobowtóry, tworzą poczucie niesamowitości, coś zarówno fascynującego, jak i nie do końca właściwego. Generują zarówno strach, jak i tęsknotę. W niektórych społeczeństwach bliźnięta są postrzegane jako dzieło szatana i mogą zostać zabite zaraz po urodzeniu. W innych są idealizowane jako bogowie i traktowane z szacunkiem. Deprecjonowanie i idealizowanie bliźniąt to tak naprawdę dwie strony tego samego medalu, opierające się na naszych wczesnych doświadczeniach (które opisałam powyżej) oraz zabobonnych przekonaniach na temat sobowtórów. Nasze niefiltrowane, niezłagodzone wczesne doświadczenia psychicznego życia i śmierci, miłości i utraty są projektowane na pary bliźniąt i sobowtórów.
Idea sobowtóra czy dublera od dawna jest wykorzystywana do zgłębiania tematów tożsamości, śmierci oraz natury dobra i zła.
Koncepcja sobowtóra lub Doppelgangera pojawia się często w literaturze i filmach i łączy się z naszą fascynacją bliźniakami jako sobowtórami oraz odczuciem niesamowitości, które pojawia się, gdy widzimy sobowtóra. Doppelganger to niebiologiczny sobowtór lub ktoś, kto wygląda jak inna osoba. Ale może także odnosić się do sobowtóra-ducha, który nawiedza swojego żywego odpowiednika. Widzenie sobowtóra jest często uznawane za zwiastun choroby lub śmierci. Ale może być on również postrzegany jako integralna część self, wyrażająca ten jego wymiar, który jest jego częścią, ale odrębną, jak bohaterowie i ich dajmony w trylogii Philipa Pullmana.
Nawiązując do idei samotności i tworzenia fantazyjnego bliźniaka, sobowtór może być również postrzegany jako aspekt samotności, związany z poczuciem bycia niezrozumianym, a zatem samotnym, pragnącym być poznanym. Tak jakby sobowtór był kimś, kto reprezentuje te strony ciebie, które czujesz, że straciłeś, powinieneś był je utracić lub zostały ci skradzione, których ci brakuje lub chciałbyś móc je odzyskać lub wyrazić.
Z drugiej strony, sobowtór może być doświadczany jako źródło niebezpieczeństwa, jak ktoś obserwujący cię ze złym zamiarem, ktoś kto cię śledzi, jest i go nie ma. Reprezentuje odszczepione części self, które zostały uznane za złe lub szkodliwe i dlatego są projektowane, aby się ich pozbyć. Niebezpieczeństwo sobowtóra wydaje się tkwić w poczuciu wspólnej energii między self a innym, gdzie dochodzi do fuzji granic. Tam, gdzie granice są zatarte, pojawia się pytanie: „gdzie się zaczynam i gdzie się kończę?” Jest to terytorium, na którym bliźnięta, które są uwikłane w relację bliźniaczą, czują, że będą narażone na śmierć psychiczną, jeśli się rozdzielą. Tak jakby dusza została podzielona, a separacja zagrażała indywidualnemu psychicznemu przetrwaniu.
Podsumowanie
Ważne jest, abyśmy coraz lepiej zdawali sobie sprawę, że bliźnięta zasadniczo różnią się pod względem przebiegu rozwoju od dzieci urodzonych z ciąż pojedynczych i że istnieją szczególne czynniki, które wpływają na proces rozwoju i dorastania bliźniąt. Wprawdzie procesy, które bliźnięta przechodzą w trakcie swojego rozwoju, to te same zjawiska obecne w rozwoju każdego dziecka, to szczególne czynniki, które mają wpływ na rozwój bliźniąt, komplikują jego przebieg i sprawiają, że obraz rozwoju bliźniąt jest tak unikalny. Jako ich rodzice, bracia czy siostry, koledzy czy inni członkowie społeczeństwa, musimy być świadomi tych problemów, aby umożliwić bliźniętom osiąganie emocjonalnej dojrzałości, by mogły angażować się w pełni w swoje życie – w ten sam sposób, w jaki musimy myśleć o wczesnych zadaniach rozwojowych, które wszyscy musimy podjąć, aby stać się tym, kim jesteśmy.
Bibliografia:
- Athanassiou, C. (1986) “A study of the vicissitudes of identification in twins.” International Journal of Psycho-Analysis, 67:329-334
- Freud S (1926d): Inhibitions, Symptoms and Anxiety SE 20, 77-178, London. Hogarth Press, 1959. (Polskie wydanie: Zahamowanie, symptom I lęk. W: Histeria i lęk. Wydawnictwo KR, Warszawa, 2009)
- Klein, M (1963). “On the sense of loneliness.” W: Envy and Gratitude and Other Works. 300-313. The Hogarth press, London, 1980 (Polskie wydanie: O poczuciu osamotnienia, w: Pisma tom III, Zawiść i wdzięczność. GWP, Gdańsk 2007)
- Ogden T H (2005) This Art of Psychoanalysis. Dreaming Undreamt Dreams and Interrupted Cries. Routledge, London and New York, (p 43/4) (Polskie wydanie: Sztuka psychoanalizy. Śnienie niewyśnionych snów i urwanych krzyków. Oficyna Ingenium, Warszawa, 2011)
- Mitchell J. (2003) Siblings, Polity Press
- Perelberg, R (2005). “On Narcissism” in A Modern Reader, 72 – 90, Whurr Publishers, London
- Piontelli, A. (2002) Twins: From Foetus to Child. Routledge: London and New York.
- Steiner, J. (1993) Psychic Retreats. Pathological Organisations in Psychotic, Neurotic and Borderline Patients. Routledge: London and New York (Polskie wydanie: Psychiczny azyl. Patologiczna organizacja osobowości u pacjentów psychotycznych, nerwicowych i borderline. Wydawnictwo Imago, 2017)
Tłumaczenie: Magdalena Bieniewicz-Wolak
Copyright Vivienne Lewin
[1] Tłumaczenie: Robert Reszke (Zahamowanie, symptom i lęk, w: Histeria i lęk, Wydawnictwo KR, Warszawa, 2009, str. 241-242) [przyp. tłum.]
[2] (Sherkow S, (2004). Journal of the American Psychoanalytic Association, 52(2):619-625)
[3] Tłumaczenie: Danuta Golec, w: Sztuka psychoanalizy. Śnienie niewyśnionych snów i urwanych krzyków. Oficyna Ingenium, Warszawa, 2011, str. 61. [przyp. tłum.]
